Rlacja z wystawy IN/OUT na Reymont.pl

„Wystawa prac dyplomowych studentów fotografii PWSFTVIT w Łodzi. Ośmioro młodych artystów prezentuje zaskakująco wysoki poziom. Małgorzata Cień, Gosia Frączek, Dawid Furkot, Irena Kalicka, Filip Gabriel Pudło, Kamila Szopa, Agata Grzybowska, Łukasz Prus-Niewiadomski ukończyli trzyletnie studia I stopnia i kontynuują naukę na studiach magisterskich, ich opiekunem artystycznym jest prof. Grzegorz Przyborek.

W swych pracach podejmują różne tematy, różne style i odmienne temperamenty twórcze. To, co ich łączy, to wiara w siłę zdjęć, wiara w fotografię jako medium dla opowieści o świecie. Poza tym spore umiejętności techniczne. Jak zauważył w tekście towarzyszącym wystawie prof. Grzegorz Przyborek, sporo tu jeszcze epatowania modnymi trendami, ale świadczy to raczej o otwarciu na świat i skłonności do poszukiwań.

Największe wrażenie robią prace Łukasza Prus-Niewiadomskiego z serii Ożywianie martwej natury. Autor w wypełnionym wodą akwarium inscenizuje dla spektakle z udziałem wędzonych rybek, liści, patyczków itp. Niezwykłe oświetlenie powoduje, że linia wody staje się linią światła, granicą dwóch światów. Prowokacyjna sesja modowa Wokół ostatniej wieczerzy Malgorzaty Cień trochę za bardzo kojarzy się z reklamami firmy Benetton, ale zdjęcia są niewątpliwie atrakcyjne wizualnie. Autoportret negatywny Ireny Kalickiej to przekorna gra z tradycją autoportretu. Kobieta z głową osła lub barana w obrazowy sposób przywołuje epitety, które każdemu chyba zdarzało się słyszeć. Warto też zwrócić uwagę na Obrazy pamięci Gosi Frączek – serię dyptyków, w kórych połowa pracy pokazuje wnętrze domu, a połowa krajobraz o podobnym charakterze. To prace najbliższe chyba tyułowi wystawy.  Na pograniczu fotografii i wideo sytuuje się Kolekcja Filipa Gabriela Pudło – seria portretów wykonywanych kamerą, których bohaterowie mimowolnie zakłócają drobnymi poruszeniami trwający kilka sekund moment pozowania. Wrażenie jest takie, jakby fotografia ożywała przed naszymi oczami (pod wpływem naszego spojrzenia?).

Bardzo ciekawe jest miejsce, w którym pokazywana jest wystawa In/Out. Odnowione hale fabryki Ramisha to świetna przestrzeń na wystawy fotografii. Galeria zarządzana przez studentów historii sztuki ze Stowarzyszenia Fabrykancka dobrze się rozwija, a współpraca artystycznej młodzieży z dwóch łódzkich uczelni napawa optymizmem.”

No comments yet

Leave a Reply