Fotorelacja z koncertu Kev Fox Band w Łodzi.

Kev Fox to Brytyjczyk, który z jakiś względów upodobał sobie Polskę. Tej dziwnej sympatii zawdzięczam czarujące półtorej godziny na łódzkiej FabryScenie.

Muszę się przyznać, że nie jestem fanką muzyki akustycznej, zwłaszcza jak ogranicza się ona do jednej gitary. Jakimś jednak cudem (obstawiam przejmujący nastrój muzyki i piękne, choć czasami banalne teksty) pan Fox mnie zaczarował. może dlatego, że jego występ nie opierał się tylko do akustycznej gitary, ale był wspomagany przez pełen zespół. Choć przyznać muszę, że i te solowe fragmenty Keva też przemawiały do mojej wrażliwej części natury. W dodatku Brytyjczyk zadbał, żebyśmy się zbyt szybko nie znudzili i pomiędzy nastrojowe melodie wplótł też trochę postrockowego brzmienia. I to nie tego akustycznego, a mocarnego z elektryczną gitarą. Co więcej zasługuje na pochwałę fakt, że Kev tego wieczoru uraczył nas czterema bisami… TAK, czterema!!! Coż więcej mogę napisać? No chyba tylko tyle, że mam nadzieję, że szybko wróci on do Łodzi.

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z tego koncertu!

źródło: http://www.uwolnijmuzyke.pl/fotorelacja-z-koncertu-kev-fox-band-w-lodzi

No comments yet

Leave a Reply