Jutro otwarcie wystawy!

Ostatnia, pożegnalna wystawa w FabrySTREFIE dotyka problemu kreatywności i innowacyjności, stającej w opozycji do ustalonych reguł. Prezentacja może być odczytywana zarówno jako komentarz do otaczającej nas rzeczywistości, jak i uniwersalne przesłanie na temat pomysłowości, pracy, ambicji, zaangażowania.

Wystawa zaprojektowana przez Michała Justynę i Błażeja Filanowskiego ma charakter narracyjny: każda kolejna instalacja, obraz lub projekcja przedstawia inny etap, przez który przechodzi każde twórcze i niekonwencjonalne przedsięwzięcie. Wystawa zaczyna się od instalacji nawiązującej do marzeń i planów, często szalonych lub wręcz utopijnych, i kieruje nas ku upragnionej chwili ich realizacji. Sytuację wspólnej pracy i nadziei na sukces obrazuje rysunek autorstwa Jana Jubaala Wasińskiego. Kolejne elementy wystawy to komentarz do trudu włożonego we wdrożenie pomysłu i wreszcie do momentu konfrontacji ze skostniałym systemem oraz partykularnymi interesami, których powodzenie często zależy od przeforsowania nieuzasadnionych rozwiązań. Kreatywność i innowacyjność to zawsze „walka na dwa fronty”: z jednej strony podjęcie ryzyka i włożenie wysiłku w coś, czego efektu przewidzieć nie można. Z drugiej strony to zmaganie z zewnętrznymi trudnościami: niezrozumieniem, zawistną krytyką oraz brakiem wyrozumiałości. Podobne problemy dotyczą każdej twórczej osobowości, bez względu na epokę – dlatego elementy wystawy utrzymane są w eklektycznej estetyce, tworząc wrażenie bliżej niezdefiniowanego okresu w historii.

W ostatnich latach hasła kreatywności i innowacyjności często padają w zarówno w mediach, jak i w gospodarczych planach. Łódź, marząc o prosperity i szukając drogi samookreślenia, ogłosiła się miastem „przemysłów kreatywnych”. Jednak tworzenie przyjaznego systemu dla twórczych rozwiązań nie jest łatwe. Niekontrolowana otwartość otwiera pole do nadużyć finansowych lub realizacji bezużytecznych przedsięwzięć, a zbytnia nieufność powoduje, że miejsce na „kreatywność” pozostaje jedynie na poziomie administracyjnych zarządzeń. Dlatego pomimo „unijnych programów” i medialnych haseł, nowatorskie, twórcze przedsięwzięcia zawsze są trudne do realizacji i do oceny.

Autorzy wystawy nie stawiają jednak tezy, że działania tego typu prowadzą w „ślepą uliczkę”. Zwiedzających wystawę wita ciepło hawajskie słowo „Aloha!”. Oznacza ono jednocześnie: pokój, współczucie i miłość, może być także używane jako powitanie lub pożegnanie. To wieloznaczne i uniwersalne, a zarazem krótkie słowo sugeruje, że koniec może być początkiem czegoś nowego. I choć żal włożonej pracy, sukcesów i osiągnięć, zawsze trzeba być przygotowanym na fiasko niekonwencjonalnych rozwiązań. Zamiast żałować i tracić nerwy, lepiej odpocząć, wyjechać na wakacje, pomyśleć o odległych krainach i innym stylu życia! Aloha, przybywajcie!

Wernisaż 26 stycznia 2011 r., godzina 19.00
Wystawa czynna w czasie Festynu 26, 27, 28 stycznia.

Miejsce: FabrySTREFA, Piotrkowska 138/140 (wejście przez klubokawiarnię Spaleni Słońcem lub od strony Roosevelta 10).
Wstęp wolny.

No comments yet

Leave a Reply