Historia fabryki

Od kilku krosien do wietnamskich budek. Saga fabryki Ramischów fabryka F.RamischaPiotrkowska kojarzy się większości z traktem handlowym pełnym wspaniałych pałaców czy kamienic. Wyobrażenie to nie jest jednak do końca zgodne z rzeczywistością historyczną. Główna arteria Łodzi była bowiem przez pierwsze lata swego istnienia przede wszystkim ulicą rzemieślniczą, zaś w późniejszym okresie – niejako na tyłach wspomnianych już pałaców czy kamienic – powstawały często wielkie, jak i całkiem małe zakłady przemysłowe. Jednym z tych pierwszych była fabryka Franza (Franciszka) Ramischa. Na przełomie XIX i XX wieku przy Piotrkowskiej mieściło się około 90 fabryk. Ich szczególna koncentracja przypadła na odcinek ulicy mieszczący się na terenie dawnej osady lniano – bawełnianej Łódka, wytyczonej w latach 1824-1828. Jak podkreśla się w literaturze historycznej fabryki te powstawały w podwórzach, od frontu zaś stały domy mieszkalne. Wyjątek stanowiła tu chyba tylko potężna tkalnia Markusa Silbersteina mieszcząca się pod numerem 242/248. Natomiast typowym przykładem fabryki ukrytej w czeluściach głębokiego podwórza była bohaterka tego artykułu. Fabryka F.RamischaPowstała ona w sposób niejako typowy dla większości zakładów włókienniczych dawnej Łodzi, jako dowód kolejnego etapu kształtowania się potęgi kapitalistycznej rodziny rękodzielników, rzuconej na grunt łódzki w początkowym okresie rozwoju miasta. Podobnie jak większość burżuazji przemysłowej, familia Ramischów wywodziła się bowiem z rzemiosła. Jak pisała Anna Rynkowska: „obserwując awans niektórych mieszkańców Piotrkowskiej, można zauważyć, że już trzecie pokolenie osiadłych w Łodzi majstrów stanowiło warstwę więcej niż zamożną”. Los taki był udziałem m.in. Heinzlów, Hoffrichterów, Eisertów czy też Kindermannów. W iście amerykańskim stylu tu – w środku geograficznej Europy – znajdowali oni sobie prawdziwą Ziemię Obiecaną. Protoplasta rodu – Anton (Antoni) Ramisch przybył do Królestwa Polskiego przybył w 1835 roku. Osiedlił się w Łodzi, gdzie rozpoczął interes jako tkacz pracujący na kilku zaledwie ręcznych krosnach. Jednakowoż udało się odnaleźć w nowym miejscu zamieszkania stabilizację życiową, dzięki czemu już jego potomkowie mogli pomyśleć o wielkiej przemysłowej karierze Syn Antoniego Jan już przed 1850 rokiem na tyłach posesji przy Piotrkowskiej 208 założył farbiarnię. W ten sposób osiągnął już status osoby średnio zamożnej, co z kolei mogło umożliwić jemu synowi, a wnukowi Antoniego – Franciszkowi większe wzbogacenie. Począwszy od lat 70-tych XIX wieku rozpoczyna się złoty okres w rozwoju stosunków kapitalistycznych w Łodzi. Uwolnienie olbrzymich mas taniej siły roboczej, ustanowienie (1877) tzw. „złotych ceł”, wreszcie rozwój instytucji finansowych i łatwość zdobycia kredytu i kapitału obrotowego pozwoliły na rozwijanie wielkich fortun. Niemalże prawdziwe było w owym czasie zdanie „Ja nie mam nic, mam zatem wystarczająco dużo, by założyć fabrykę”. Każdy średnio zamożny przedsiębiorca, w tym i Franz Ramisch myślał wówczas Tylkom i wyłącznie o jednym: jak zdobyć swój upragniony milion? Jak awansować do rzędu Scheiblerów, Grohmannów, Poznańskich? Ramisch uzbierał środki, które pozwoliły mu przejść na realizację wielkiego marzenia: budowy wielkiej fabryki. Otóż w latach 1880-1884 wytyczono nową ulicę w centrum Łodzi, łączącą Piotrkowską z nowobudowanym drugim w Łodzi kościołem ewangelickim przy ulicy Dzikiej (dziś: Sienkiewicza). Stąd samą ulicę nazwano Ewangelicką. Charakterystyczne, „niemieckie” kamienice znajdujące się na tej wysokości Piotrkowskiej do dziś wskazują, że ów fragment miasta był niegdyś zdominowany przez tę grupę narodowościową dawnej Łodzi, zaś obecna ulica Roosevelta sercem tej swoistej, niemieckiej dzielnicy. Fabryka F.RamischaW latach 80-tych i 90-tych Ramisch aktywnie skupuje kolejne działki położone po północnej stronie nowo wytyczonej ulicy. W 1893 roku uzyskuje w ten sposób całe pasmo od ulicy Piotrkowskiej aż do Dzikiej. Zakupiono tez dwie działki położone bezpośrednio przy ulicy Ewangelickiej. Na obszarze tym powstawały na przestrzeni lat zabudowania fabryczne, m. in. trzykondygnacyjna tkalnia, przylegająca do niej przędzalnia, magazyny oraz inne budynki zaplecza, wreszcie zaś budynek tzw. „skarbnicy”, utrzymany w duchu zgeometryzowanej secesji, królujący do dziś po północnej stronie Roosevelta. Ów potężny secesyjny budynek, choć nieco już przybrudzony, do dziś wzbudza podziw i przytłacza swoją potęgą całą północną pierzeję ulicy. Całość zabudowań fabryki nabrała ostatecznego kształtu w latach 30-tych XX wieku. Co może dziwić nigdy nie doczekały się natomiast zagospodarowania działki położone tuż przy Piotrkowskiej. Aż do 1922 roku stały na nich dwa drewniane domy rękodzielnicze, pamiętające pionierskie lata przemysłowej Łodzi. Później zastąpiono je schludnym murem oraz budynkiem stróżówki. Z perspektywy czasu można jedynie żałować, że Ramischowie nigdy nie zdecydowali się na budowę w tym miejscu reprezentacyjnej, śródmiejskiej kamienicy….. Sam Franciszek spełnił swoje wielkie marzenia. W 1893 roku z majątkiem wynoszącym bagatela 200 tysięcy rubli zaliczany był do grupy średniej burżuazji. To pozwalało rodzinie „być kimś” w hierarchii łódzkiej burżuazji. Logicznym następstwem rozwoju kapitalistycznego firmy było jej przekształcenie w spółkę akcyjną Rodzina i spadkobiercy właściciela dokonali tego w 1924 roku. Powstała wówczas Fabryka Wyrobów Bawełnianych Spółka Akcyjna Franciszek Ramisch w Łodzi zatrudniała około 1000 osób. W takim stanie zakłady dotarły do roku 1945. Po wojnie kontynuowały pracę w nowych realiach ustrojowych. Tak dotrwały do strasznego roku 1990.

Architekt Jan Salm pisał ostatnio: „zabudowania dawnej fabryki Ramischa zachowały się w dobrym stanie i […] stanowią zespół industrialny reprezentatywny dla zabudowy śródmiejskiej Łodzi z przełomu XIX i XX w. Szczególnie istotne wydają się też zachowane bez zniekształceń relacje między poszczególnymi obiektami, oddające w czytelny sposób pierwotne powiązania funkcjonalne. Istotnym walorem kompleksu jest niewielka liczba przekształceń elewacji istniejących budynków wraz z pozostałościami technicznego wyposażenia i„fabrycznego” detalu. Pozostawiając opracowanie szczegółowych wytycznych właściwym organom można przedstawić ogólny wniosek, by mimo bezwzględnej konieczności modernizacji zabudowań i potrzeby zmiany jego funkcji zachowane zostały obiekty i detale zapewniające tożsamość tego miejsca i świadczące o jego minionym, industrialnym charakterze”.

Wypada tylko napisać: „nic dodać, nic ująć”. Miejmy nadzieję, ze długo już oczekiwana inwestycja doprowadzi do przeobrażenia dawnej fabryki Ramischa – kojarzącej się łodzianom z chińskimi budkami szpecącymi główną arterię miasta w atrakcyjną przestrzeń na miarę XXI wieku, w której zachowane, a nawet zwielokrotnione zostaną wszelkie – już dziś występujące na tym terenie – instytucje rozrywki i kultury.

Autor: Kamil Śmiechowski

Literatura:

1. Julian Kuciński, Ramisch Franciszek, [w:] Polski Słownik Bibliograficzny, t.XXX, z.3, s.541-543. 2. Stefan Pytlas, Łódzka burżuazja przemysłowa w latach 1864-1914, Łódź 1994. 3. Anna Rynkowska, Ulica Piotrkowska, Łódź 1970. 4. Jan Salm, Dokumentacja historyczno-architektoniczna zabudowań dawnej fabryki F. Ramischa przy ulicy Piotrkowskiej 138/140 w Łodzi, Łódź 2007